Impreza firmowa

Moja przygoda wakacyjna wiąże się z firmą w której jestem zatrudniony. Na corocznie organizowane wyjazdy integracyjne załapałem się także ja. Ta nieznana mi dotąd forma aktywności zaciekawiła mnie niezwykle. Moja przygoda rozpoczęła się już pierwszego dnia, kiedy to ujrzałem niezwykłą kobietę, która okazała się najnowszym nabytkiem naszego szefa. Zwerbował ją do pracy z konkurencyjnej korporacji.

Poza atrakcyjnym wyglądem cechowała ją niezwykła bystrość oraz otwartość na nowe znajomości. Byłem nieco zdziwiony, kiedy już na początku podeszła do mnie i powiedziała , że nazywa się Hermenegilda. Po wstępnym zapoznaniu przyznała, że jej uwagę przykuł mój niecodzienny strój. Ubrany byłem w kolorowe getry, beżową koszulkę i ogromne sombrero.

Po podróży pociągiem na Mazury zostaliśmy zakwaterowani w jednym domku. Ucieszyło mnie to niezmiernie. Kolejnym punktem wyjazdu był rejs po jednym z jezior. Udaliśmy się do punktu z ogromnym napisem czarter jachtów i wypożyczyliśmy jacht, niezwykle ekskluzywny. Na jachcie tym bez problemów zmieściła się cała nasza grupa… W skrócie powiem, że cała nasza aż dwutygodniowa impreza firmowa była niezwykle udana i każdy z nas nie może się już doczekać kolejnego, równie udanego wypadu w plener.

This entry was posted on poniedziałek, Styczeń 18th, 2010 at 7:20 pm and is filed under inne. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.